czwartek, 12 lipca 2012

Zakończenie opowiadania.


                                                  ***jakieś 2 lata później***
                Nathan mi się oświadczył, w związku z czym staliśmy się narzeczonymi. Jay i Natalia powoli zaczynają myśleć o ślubie, podobnie jak Siva i Nareesha, oraz Max i Michelle.
    Nadal mieszkamy w jednym domu, zbytnio nam to nie przeszkadza. Chłopaki zdobywają coraz większą sławę, a my staramy się nie przejmować ich fankami. Chociaż nie zawsze jest to łatwe, szczególnie dla mnie, z wiadomych względów.
    Poza tym, cały pierwszy skład naszej drużyny, został powołany się do Reprezentacji Kobiet Wielkiej Brytanii. Co prawda nie gramy tam jako podstawowy skład, ale często mamy zaszczyt pojawiać się na boisku. Mi zdarza się wychodzić do rzutów karnych.
                Cieszę się, że moje życie nabrało kolorów. Pomimo różnych przeciwności, staram się odnaleźć w nim szczęście.
                Bo przecież grunt w życiu, to  nigdy się nie poddawać.  

***************************
takie krótkie coś, w stylu epilogu ;D dziękuję, za tak miłe komentarze pod ostatnim rozdziałem ♥ jutro pojawi się podsumowanie bloga oraz podziękowania :)
kocham ;*
love. 

6 komentarzy:

  1. Aww how sweet ^^
    Cieszę sie, że wszystko dobrze sie skończyło ;)
    Szkoda, ze to już koniec, ale twoje opo by było genialne :)
    A pamiętam jak dopiero zaczynałaś pisać ...
    Ehh cóż to za odległe czasy ;D
    Pozdrawiam Sierr ;********************

    OdpowiedzUsuń
  2. i jest happy end
    chociaż szkoda , że to już koniec
    cieszę się że mogłam to przeczytać
    na szczęście jest drugie opowiadanie

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję, że pisałaś tak wspaniałe opowiadanie :)
    I ze mogłam czytać je :)
    To był dla mnie zaszczyt :****
    Kocham Cię :***

    OdpowiedzUsuń
  4. Żal.Nie nadajesz się do pisania tylko do ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, do czego debilu? no pochwal się! i zaprezentuj nam swoje dzieło.

      Usuń
    2. Człowieku, czy Ty przypadkiem nie masz czegoś z głową nie tak?! Bo tak raczej nie mogę Cię zrozumieć i pojąć tego co Ty piszesz... Bo tak biorąc na chłopski rozum... To jak czegoś się nie lubi to się tego nie ogląda, słuch, je, pije, czy tez czyta... Tak więc moje pytanie jest następujące: PO CO TU PRZYCHODZISZ jak Ci się nie podoba?!!!! Po co zadajesz sobie taki trud żeby tu wejść i przeczytać wspaniałe rozdziały love. skoro to Ci się tak bardzo nie podoba??!!!
      Ty po prostu zazdrościsz love. OGROMNEGO TALENTU, którym została obdarzona! Bo Ty nawet w 1% nie dorównujesz jej! Chcesz po prostu kogoś zdołować żebyś nie czuł się jedynym beztalenciem! Ale love. jest silna i nie przejmuje się takimi... takimi osobnikami jak Ty! Ty nawet nie umiesz się wysłowić i wyjaśnić co Ci się tak naprawdę nie podoba! A ŻAL to jest mi Ciebie! Może zaprezentujesz nam coś swojego?! I zobaczymy czy jesteś taki lepszy od wszystkich, za jakiego się uważasz... Ale oczywiście tego nie zrobisz, bo albo w ogóle nie potrafisz pisać, albo jesteś tchórzem...
      Już Ci raz to proponowałam, ale jakoś nie widziałam żebyś odwiedził mój blog... Tak więc ponawiam moją wypowiedź. Zapraszam na moje opowiadanie: http://stay-with-you-for-all-of-tome.blogspot.com/ I wyraź swoją opinię na jego temat. Bardzo jestem tego ciekawa. Tylko proszę rozwinąć swoją wypowiedź...
      Nara!

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.